23 września 2017

Czy znacie te popularne kosmetyki?

Dziś mam dla Was ogromną dawkę kosmetyków, które znajdziecie w popularnych drogeriach, a może niektóre z Was nawet już je stosowały. Szczerze to wcześniej żadnego z tych produktów nie znałam i jak je dostałam, to dość długo zwlekałam z testami i tu mój błąd. Okazały się na prawdę przydatne i zaskoczyły działaniem , a niektóre z kosmetyków wypróbowała nawet moja mama, bo były bardziej odpowiednie dla niej. A wszystkie produkty jakie dziś Wam pokażę należą do firmy Dax Cosmetics, a są to marki z pewnością Wam znane, czyli Perfecta, Dax Sun, Cashmere, Yoskine, Celia. Z tego co widziałam na stronie sklepu dla nowych klientów jest rabat - 10% na pierwsze zamówienie. Wystarczy się tylko zarejestrować. Kosmetyki są w bardzo atrakcyjnych cenach, więc myślę, że warto się skusić. Nie zawsze to, co jest drogie okazuje się najlepsze, a jestem też tego zdania, że należy zmieniać kosmetyki, aby skóra nie przyzwyczaiła się do jednego produktu. Zresztą marki wciąż się rozwijają i prześcigają w ofertach, więc zawsze czeka na nas sporo nowości.

kosmetyki-dax-cosmetics

Znasz te produkty Dax Cosmetics?

PERFECTA


Najpierw produkty marki Perfecta i seria Fenomen Cth. Wyróżnia się pomarańczowymi opakowaniami, więc nie sposób ich nie zobaczyć w drogerii na półce. Te cudowne kosmetyki przetestowała moja mama, bo są przeznaczone dla cery 30+. Są bogate w trzy skoncentrowane formy witaminy C. Więcej o tej serii i 8 produktach do pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu, jakie znajdziecie w tej serii, przeczytacie tutaj. Nie będę kopiować tej treści, bo lepiej skupię się po prostu na ich recenzji. 

Serum oraz krem na dzień i na noc

Najlepiej stosować je razem. Moja mama najpierw używała serum, a następnie na to krem. Kuracja okazała się dla niej fantastyczna i odżywiła niesamowicie jej skórę, wyrównując jej koloryt i ujędrniając ją. Twarz stała się taka lśniąca, odpowiednio nawilżona i odmłodzona. Chyba jej skóra tego właśnie potrzebowała, skoro aż tak pięknie te dwa produkty u niej zadziałały. Kosmetyki szybko się wchłaniają, nie powodują efektu obciążenia i przyjemnie się je stosuje, czując miłe orzeźwienie oraz przepiękny ich zapach. Uzyskuje się taki efekt domowego detoxu.

seria-fenomen-c-Perfecta


Dostępność: Serum Fenomen C
Pojemność: 15 ml
Cena: 29 zł

perfecta-serum-na-zmarszczki

witamina-c-dla-skóry

booster-odmłodzenie



Pojemność: 50 ml
Cena: 26 zł

Ocena obu kosmetyków: 5/5

Perfecta-krem-na-zmarszczki

krem-30+


Kolejne produkty Perfecta, jakie przetestowałam to krem-kompres do spierzchniętych dłoni oraz wosk w plastrach do depilacji. Te kosmetyki w sumie są takie jak inne, czyli skuteczne, nie mam do nich żadnych zastrzeżeń, ale niczym specjalnym się nie wyróżniają. Po prostu spełniają swoją rolę.

krem-do-spierzchniętych-dłoni-Perfecta

wosk-w-plastrach-Perfecta

depilacja

YOSKINE

Markę Yoskine znam od niedawna i na prawdę bardzo ją lubię. Szczególnie maseczki w saszetkach, które są inne niż wszystkie. Jest to luksusowa linia, inspirowana japońską technologią odmładzania. Rzeczywiście nawet opakowania się wyróżniają i wyglądają na kosmetyki bardzo dobrej jakości. Głównie linia szczyci się fantastycznymi kremami. Ja jednak miałam okazję testować jednorazowe maseczki m.in. lodowy lifting zabieg z nićmi jedwabiu oraz serię slim body. Wszystkie te produkty znajdziecie np. w drogerii Rossmann lub Douglas. 

Lodowy lifting - zabieg z nićmi jedwabiu

Maseczka składa się z dwóch etapów: 1 krok - diamentowy peeling, 2 krok - lodowa maska silk-lift. Jest to świetny zabieg odmładzająco - nawilżający, do każdego rodzaju skóry. Na prawdę produkt się wyróżnia spośród innych jednorazowych maseczek. Choć jest dość drogi, stąd nie dałam maksa w ocenie, ale efekt mnie zachwycił. Myślę, że tak raz w miesiącu można się skusić na taki zabieg domowy i nie trzeba wychodzić do kosmetyczki, aby zafundować sobie mega ujędrnienie i lekki lifting twarzy. 

maseczka-yoskine


Bałam się, że ten efekt zimna będzie zbyt mocny, ale okazał się lekki i przyjemny. Dzięki krokowi pierwszemu, oczyszczamy skórę twarzy z wszelkich zanieczyszczeń i martwego naskórka, stąd maseczka ma jeszcze lepsze działanie. Ciekawi mnie czy rzeczywiście w tym peelingu były cząsteczki diamentów, stąd pewnie taka cena produktu. Co za rozrzutność, aby smarować się diamentami ;) Lodowa maseczka ma za to nici jedwabiu i wodę z lodowca, dzięki temu skóra jest niesamowicie gładka od razu po aplikacji. Fajnie, że nie trzeba zmywać produktu, tylko od razu można nałożyć na nią makijaż. Jednak zanim to zrobimy trzeba poczekać z ok. 15 minut, aż produkt się wchłonie, bo na początku bardzo się świecimy i trochę skóra się lepi. Na szczęście po całkowitym wchłonięciu maseczki, uzyskuję super efekt, że szkoda mi go było niszczyć makijażem. Produkt rzeczywiście się wyróżnia spośród innych i warto czasami poszaleć. Zawsze możemy zażyczyć sobie taki lifting na prezent!


Dostępność: Maseczka lodowy lifting
Pojemność: 2 x 5ml
Cena: 23 zł
Ocena: 4+/5

droga-maseczka-na-prezent

TSUBAKI Slim Body


A tutaj kremy do modelowania sylwetki i walki z nadmiarem tkanki tłuszczowej. Pierwszy z nich to zabieg wyszczuplająco-wygładzający z kwasem glikolowym ( aktywny nocą). Jego delikatny różowy kolor i przyjemny zapach powoduje, że przyjemnie się go stosuje, bo nie pozostawia tłustej warstwy i szybko się wchłania. Nie jestem jednak przekonana czy wyszczupla i modeluje sylwetkę. Z takimi produktami zawsze jest problem, bo same żadnych cudów nie zdziałają, dopiero w połączeniu z ćwiczeniami można mówić o tym, że pozwoliły nam walczyć z likwidacją tkanki tłuszczowej. Na pewno jest to świetny balsam do nawilżenia i ujędrnienia ciała. Po jego użyciu można szybko wskakiwać w piżamkę, a po przebudzeniu rano czuć jak skóra jest jeszcze miała w dotyku i gładka. Opakowanie wygląda na luksusowe i jest wygodne w użyciu, jednak cena moim zdaniem troszkę wygórowana, jak na balsam, których na rynku jest dość dużo o podobnym działaniu.

yoskine-tsubaki

zabieg-wyszczuplający


Drugi produkt to termo reduktor cellulitu wodnego i lipidowego. Trzeba uważać, gdyż rozgrzewa i może nawet piec, gdy za mocno go wmasujemy. Nie polecam stosować tuż po kąpieli, bo wtedy nawet nie usiądziemy, bo skóra zacznie nas swędzieć. Średnio przepadam za takimi termo-kosmetykami, ale potrafią przynieść efekty i ten produkt radzi sobie z cellulitem. Wolę te chłodzące. Oczywiście cudów znów nie ma, ale przy regularnym stosowaniu na noc, zauważymy zmniejszenie cellulitu i jędrniejszą skórę. Ja stosowałam go delikatnie wmasowując w ciało i nie używając zbyt dużej ilości produktu, która dość dobrze się rozprowadza. Szkoda, że dość szybko znika z tubki i miałam wrażenie, że szybko znika, ale już po kilku zastosowaniach widać małe efekty, nawet bez specjalnej aktywności fizycznych. Oczywiście znów w połączeniu z ćwiczeniami działanie będzie  jeszcze lepiej zauważalne, ale to fajna opcja tak tych bardziej leniwych. Fajnie, że stosuje się go tylko na noc, bo zazwyczaj tego typu produkty należy używać 2 razy dziennie, a nie zawsze się o tym pamięta i ma się tyle czasu oraz chęci. Stosowanie tego kosmetyku do przyjemnych nie należy, ale jak to mówią dla piękności czasami trzeba pocierpieć.

krem-na-cellulit


Dostępność: Krem slim body wyszczuplająco-wygładzający
                     Termo-reduktor cellulitu wodnego i lipidowego
Pojemność: 200 ml
Cena: 35 zł
Ocena: 3+/5

smukła-sylwetka

CELIA

To jedna z najstarszych marek kosmetycznych w Polsce, a ja wypróbowałam ją dopiero niedawno. Testowałam 2 błyszczyki do ust oraz dwie pomadki Elegance (nr 01 i 03). Pokazałam je na poniższych zdjęciach. Średnio przepadam za kremowymi pomadkami nawilżającymi, gdyż ich trwałość nie jest zbyt dobra. O wiele bardziej wolę matowe, które wysychają na ustach i się nie ścierają. Ta seria marki Celia jest dostępna w 12 kobiecych i najbardziej popularnych odcieniach. Troszkę staromodne mają opakowania i biją taką taniością, ale co tu wymagać za tą cenę.

tanie-kosmetyki-do-makijażu

klasyczne-pomadki-błyszczyki


Dostępność: Pomadki Elegance
Cena: 6 zł
Ocena: 3/5

celia-elegance-pomadki


Błyszczyki I love Candy mają kremową konsystencję o średnim kryciu i bardziej się z nimi polubiłam niż z pomadkami, choć wolę te przezroczyste. Te nie sklejają ust, ale po jakimś czasie tworzą małe grudki, co nie wygląda ładnie, ale to chyba standard w błyszczykach, gdy ma się suche usta. Za to ładnie pachną. Odniosłam wrażenie, że te błyszczyki troszkę powiększają usta. Znów opakowanie nie powala. Kolory rzeczywiście jak dla prawdziwej Candy girl! 


Dostępność: Błyszczyki I love Candy
Pojemność: 8 ml
Cena: 10 zł
Ocena: 4/5

celia-błyszczyki

CASHMERE

Korektor rozświetlający

Uwielbiam ten korektor i naturalnie maskuje wszelkie oznaki zmęczenia, niedoskonałości, czy cienie pod oczami. Nowoczesny korektor z plastyczną mikrosiateczką przestrzennych silikonów (3D). Wygląda bardzo profesjonalnie i ma świetny aplikator w pędzelku, który wygodnie się nakłada w sposób punktowy. Używam go przed zastosowanie podkładu i dzięki temu uzyskuję jednolity koloryt i wszystko jest pięknie zakamuflowane. Co najfajniejsze korektor nie zatyka porów, ma lekką konsystencję, nie uczula i jest przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Czasami lekko zasycha na pędzelku. Wtedy trzeba go delikatnie dociskać i uważać, aby za dużo produktu się nie wydobyło z niego, ale wart swojej ceny ze względu na działanie. Jest bardzo wydajny i długo się trzyma. U mnie się sprawdził.


Dostępność: Korektor rozświetlający
Pojemność: 2,5 ml
Cena: 30 zł
Ocena: 4+/5

cashmere-korektor

cashmere-korektor-rozświetlający

rozświetlacz


DAX SUN

O tym produkcie pisałam jakiś czas temu tutaj. Wspomnę tylko, że jest to kosmetyk w saszetkach, który zawiera peeling wygładzający i chusteczkę samoopalającą do twarzy i ciała.

fajna-opalenizna

20 września 2017

Wygraj zabawkę niespodziankę

Dziś coś dla mam lub ciotek, które chcą obdarować ukochane dziecko zabawką niespodzianką.
Konkurs jest dość krótki, bo trwa tylko 6 dni, ale zapraszam serdecznie do wzięcia w nim udziału.


Zgłoszenia do konkurs na moim facebooku TUTAJ.
Czas trwania 20 do 26 września

wygraj-zabawkę-niespodziankę

18 września 2017

Piękne ciało z kosmetykami Over Cosmetics

Dziś o kosmetykach, które idealnie się przydadzą dla mnie po ciąży, gdy po okresie połogu będę mogła zacząć ćwiczyć i wracać powoli do swoich postanowień i marzeń o pięknej figurze. Te produkty są również dla osób, które uprawiają sport lub dopiero zaczynają z nim przygodę. Mam też coś dla kobiet, które chcą pozbyć się cellulitu. Chcecie mieć piękne ciało, to zacznij ćwiczenia łączyć z odpowiednimi kosmetykami, a będziesz zadowolona. Przy okazji chciałam Wam jeszcze polecić mydło z peelingiem do rąk. Wszystkie te kosmetyki i wiele innych w swojej ofercie ma firma Over Cosmetics. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, ale warto poznać ich ofertę, gdyż wyróżniają się spośród innych marek. Szczególnie żel chłodzący po aktywności fizycznej stał się ulubionym kosmetykiem mojego męża, gdyż przynosi ulgę i łagodzi zakwasy. Zapraszam do szczegółowej recenzji tych produktów.

piękne-ciało-jakie-kosmetyki

Żel chłodzący po aktywności fizycznej

Od producenta:

Żel chłodzący jest przeznaczony dla osób ceniących aktywny tryb życia. Specjalna formuła żelu zawierająca olejki eteryczne, wyciągi roślinne z kasztanowca oraz wyciąg z nagietka wzmacnia naczynia krwionośne. Produkt stosowany na oczyszczoną skórę daje uczucie odświeżenia i odprężenia, ponadto działa regenerująco i przeciwzapalnie. Żel chłodzący przyniesie Twojej skórze natychmiastową ulgę w sytuacjach nadmiernego wysiłku, nadwyrężenia czy zmęczenia.

Moja opinia:

Sama stosowałam go po intensywnym spacerze i rzeczywiście przynosił rewelacyjną ulgę, lekki efekt chłodzenia, ale jeszcze przyjemniejsze uczucie odprężenia można odczuć po intensywnych ćwiczeniach. Ja przekonam się o tym dopiero za jakiś czas, ale mój mąż posłużył za testera. Kosmetyk jest w formie żelu, konsystencja bardzo gęsta, ale po kąpieli bardzo dobrze rozprowadza się po ciele. Trzeba chwilkę poczekać, aż się wchłonie, ale po tym czasie skóra się nie lepi, jak to zazwyczaj bywa przy takich kosmetykach. Wzmacnia naczynia krwionośne i zmniejsza zaczerwienienie skóry po ćwiczeniach. Mój mąż twierdzi, że nawet łagodzi zakwasy i szybciej się ciało regeneruje. Żel troszkę pachnie jak produkty do dezynfekcji, a to za sprawą zawartej w nim mięty. Zapach jest rzeczywiście intensywny i dość długo się utrzymuje, ale mi to nie przeszkadza. W składzie znajdziemy jeszcze kasztanowiec i arnikę. Bardzo duży plus za sposób nakładania żelu w formie małej pompki, dzięki której nie nałoży się za dużo produktu i nie zacina się tak, jak w przypadku przekręcanego aplikatora.Dla mnie rewelacyjny produkt, bo zawsze po ćwiczeniach oraz prysznicu jest nam i tak mega gorąco. Zaczynając swoją przygodę z ćwiczeniami wszystko nas boli, a ten żel łagodzi takie dolegliwości. I jeszcze ma bardzo przystępną cenę.


Pojemność 250 ml
Cena: 14 zł
Moja ocena: 5/5

figura-Małgosia-Socha

ulga-po-ćwiczeniach

dla-osób-ćwiczących

kosmetyki-dla-trenujących

Antycellulitowy balsam wygładzający

Od producenta:

Profesjonalny balsam z ekstraktem z kawy i kwasem ksymenowym przeznaczony do każdego typu skóry. Wysoka koncentracja substancji aktywnych wspomaga redukcję podskórnej tkanki tłuszczowej i cellulitu. Składnik nasion drzewa sandałowego poprawia jędrność i elastyczność skóry, dodatek masła shea i olejku arganowego zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia skóry.


Moja opinia:

Pokochałam go za fantastyczny, delikatny, lekko słodki zapach i konsystencję. Opakowanie również pięknie wygląda, aż chce się mieć takie boskie ciało, jak na obrazku. Najlepiej stosować go na rozgrzane ciało, czyli po kąpieli. Wtedy wbrew pozorom ta gęsta konsystencja balsamu, bardzo dobrze rozprowadza się po ciele i produkt jest wydajniejszy. Szybko się wchłania pozostawiając skórę gładką, nawilżoną i przyjemną w dotyku. To pewnie zasługa masła shea zawartego w składzie kosmetyku. Tutaj użyto troszkę innej pompki niż w przypadku wcześniejszego produktu, bo na zasadzie przekręcania stop-open i nawet sprawnie chodzi. Dzięki temu możemy produkt wrzucić do torebki, nie bojąc się, że coś się z niego wyleje. Mój cellulit niestety jest dość spory, bo w ciąży przybyło troszkę więcej kilogramów, niż według poradników, więc ciężko mi określić czy się zmniejszył. Na pewno wyrównał się koloryt skóry na taki troszkę ciemniejszy, stała się ona gładsza i przemiła w dotyku. Zakochałam się w tym balsamie również ze względu na cudowny, lekki zapach. Po jego zastosowaniu na prawdę moje samopoczucie jest rewelacyjne i czuję, że zrobiłam coś dobrego dla mojej skóry.


Pojemność 250 ml
Cena: 27 zł
Moja ocena: 5/5

sposoby-na-cellulit

walka-z-cellulitem

polecane-balsamy-do-ciała

cellulit-kosmetyki-ujędrniające

over-cosmetics-balsam

Mydło z peelingiem

Od producenta:

Mydło w płynie Parys to unikatowa formuła mydła zawierająca cząsteczki peelingujące, które skutecznie usuwają najtrudniejsze zabrudzenia i dogłębnie oczyszczają skórę Twoich rąk. Zawarte w mydle naturalne składniki sprawiają, iż skóra jest głęboko nawilżana oraz natłuszczana, chroniąc naturalną barierę naskórka przed nadmiernym wysuszeniem. Produkt idealnie sprawdzi się do stosowania w warsztatach oraz po wszelkich pracach w domu i ogrodzie, pozostawiając skórę odświeżoną, czystą, gładką i pachnącą na długi czas.

Moja opinia:

Niby zwykłe mydło w płynie, ale jednak te drobne cząsteczki peelingujące domyją każdy trudnozmywalny brud, pozostawiając skórę gładką i lekko nawilżoną. Radził sobie z rękami zabarwionymi od buraków, ale także z dłońmi prawdziwego budowlańca. Stąd wiem, że nie zastapię go już zwykłym mydłem w płynie, bo dzięki temu produktowi mąż ma dużo gładsze ręce. Choć na początku marudził, że te drobne granulki szorują mu ręce, jednak po spłukaniu mydła zobaczył, że nawet nieźle sobie poradził z szorstkimi miejscami i zabrudzeniami. Zapach super, takiego świeżego, orzeźwiającego jabłka. Konsystencja bardzo gęsta, a przy jednym naciśnięciu pompką dostajemy za dużo tego preparatu. Ja starałam się naciskać ją do połowy i było jego akurat na moje ręce. Troszkę męczyłam się z otwarciem tej pompki. Coś się w niej zablokowało i dopiero jak walnęłam o ziemię zaskoczyło.. Stąd ta funkcja kręcenia w jedną stronę ( tryb open) czasami się u mnie zacina. Ale sam produkt rewelacyjny. Teraz będę stosować tylko mydło z peelingiem, bo męża nigdy nie mogę namówić, aby zastosował jeszcze peeling do dłoni, a tutaj mam sprawę rozwiązaną.


Dostępność: mydło z peelingiem
Pojemność 500 ml
Cena: 8 zł
Moja ocena: 5/5

polecane-mydło-do-rąk

mydło-do-rąk-w-płynie

kosmetyki-z-peelingiem

zadbane-dłonie

15 września 2017

Pokaz Mercure Fashion Night

Ponad tydzień temu, a dokładnie 6 września miałam przyjemność uczestniczyć w pokazie Mercure Fashion Night i Polska Akademia Mody organizowanym w Poznaniu w hotelu Mercure. Chociaż jestem w zaawansowanej ciąży, postanowiłam wyciągnąć siostrę na te wydarzenie, bo niestety w tak dużym mieście jak Poznań rzadko się takie eventy pojawiają. Zresztą ciekawiła mnie kolekcja Teresy Rosati i Ewy Minge, które tego wieczoru miały być prezentowane. 

Ja z siostrą na pokazie :)
siostry-na-pokazie-mody

Był to jeden z nielicznych pokazów, w którym zaprezentowano ubrania dla kobiet w różnym wieku, o różnym stylu i nawet niektóre kreacje można było założyć na jakieś ważne wydarzenie. A zdarza się to rzadko, bo zazwyczaj są tak wymyślne te ubrania, że nawet nie wiem gdzie miałabym je zaprezentować i nadają się tylko dla gwiazd na ścianki, aby wzbudzić kontrowersje. Oczywiście zdarzyły się też takie, co nie trafiały w moje gusta i bardzo dużo ciała pokazywały, albo nadawały się tylko na wybieg. Jednak tak, jak wspomniałam myślę, że na pokazie nie zabrakło też klasycznych kreacji. Nie jestem w stanie pokazać Wam wszystkich sylwetek na zdjęciach, bo w tym świetle różnie te fotografie wychodziły, ale niektóre udało się otrzymać od organizatorów wydarzenia i prezentuję je Wam poniżej. Kolekcje na zdjęciach są pomieszane.

pokaz-mody-Poznań-hotel-Mercure

Podczas Mercure Fashion Night zostały również wręczone najważniejsze nagrody dla projektantów od Polskiej Akademii Mody, takie jak: Złota Pętelka, Srebrna Pętelka, Medal Labor Omnia Vincit. Więcej o nagrodach i kto je dostał przeczytacie tutaj. Ze strony organizacyjnej wszystko było dopięte na ostatni guzik. Znakomite przywitanie przez hotel Mercury, a po evencie na gości czekały ciepłe smakołyki i apetyczne desery. Jednak nie obyło się bez śmiesznych sytuacji. Największe uśmiechy i małe śmieszki, szeptanie w tłumie wzbudziły występy muzyczne, które nie należały do najlepszych. Brzmiały jak karaoke albo wiejskie przytupajki, które kompletnie nie pasowały do klimatu pokazów. Zdecydowanie było to widać wśród przybyłych gości. Reszta natomiast wypadła rewelacyjnie. Brawo dla organizatorów oraz agencji reklamowej 38pr.pl, od której otrzymałam zaproszenie. Oby więcej takich wydarzeń modowych w Poznaniu.

Prowadzący Dominik Górny, projektantka Teresa Rosati i dziennikarka Karolina Szostak ( zapowiadała pokazy tylko na samym początku).

Teresa-Rosati

pokaz-mody

Tak witano gości!
hotel-mercure-powitanie

sukienki-dla-gwiazd

znani-polscy-projektanci

modowy-Poznań

białe-sukienki

sukienki-wieczorowe

11 września 2017

Te kosmetyki używasz na co dzień i nie może ich zabraknąć.


Już do Was wracam po wizycie w szpitalu, stąd też żaden nowy post się tutaj nie pojawił. Dziś mam coś dla osób ceniących sobie lekkie, orzeźwiające zapachy w kosmetykach i które tak na prawdę używamy na co dzień. Mowa tutaj o zwykłym, odświeżającym dezodorancie w spray'u, antyperspirancie w kulce ( roll-on) oraz w atomizerze od marki CD, którą miałam okazję wypróbować. Nie wiem jak u Was, ale u mnie tych kosmetyków po prostu nie może nigdy zabraknąć w kosmetyczce. Nie zawsze lubię mocne perfumy na co dzień, stąd na szybkie wyjście na zakupy czy odwiedziny u koleżanki, świetnie się sprawdza jakikolwiek dezodorant czy orzeźwiająca woda perfumowana. Uwielbiam również przed wyjściem czy w celu uniknięcia nieprzyjemnego zapachu użyć antyperspirantu w kulce lub w formie dezodorantu. Wtedy czuję się jakoś tak świeżej i nie krępuję się, że powstały mi nieładne plamy od potu pod pachami które też niemiło pachną. Niby to takie podstawowe kosmetyki, ale jak dla mnie bardzo przydatne i potrzebne.

kosmetyki-z-Niemiec

Z marką CD spotykam się pierwszy raz i nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, a pochodzi z Niemiec, gdzie jest bardzo popularna. Na nasz rynek weszła w 2015 roku. Bardzo się cieszę, że się miałam przyjemność przetestować ich produkty, bo mają korzystne ceny i w sumie mnie nie zawiodły, a co najważniejsze łączą w sobie naturalne składniki. Znajdziecie je m.in w drogerii Hebe, Rossmann oraz w sklepach ,,Piotr i Paweł". 

kosmetyki-rossmann

Hasło promujące ich produkty to: ,,Moja skóra potrzebuje tylko wody i CD", stąd taka lekkość w ich produktach i takie piękne, orzeźwiające zapachy prosto z natury. Zgodnie z filozofią CD Reinheitsgebot® - "mniej oznacza więcej",a w produktach marki nie znajdziemy: parabenów, barwników, silikonów, olejków mineralnych czy składników pochodzenia zwierzęcego. Dezodoranty wolne są od soli aluminium, która od długiego czasu budzi mnóstwo kontrowersji. Wszystko to niweluje ryzyko podrażnienia skóry lub alergii. Na każdym z produktów znajdziecie też taką informację w formie stempla, więc na pewno od razu sięgając po te produkty z półki, zwróci to waszą uwagę. Ponadto, marka włącza się w działania, które mają na celu ograniczenie testów na zwierzętach. W ofercie marki CD znajdziecie żele pod prysznic i dezodoranty w czterech liniach zapachowych: lilia wodna, granat, cytryna oraz pomarańcza.

antyperspirant_CD


Antyperspirant w kulce czy atomizer?


Antyperspirant w kulce ma cudowny, lekki i orzeźwiający zapach granatu. Nie jest on jakiś duszący, wręcz przeciwnie dla mnie bardzo przyjemny. Forma roll-on chyba jest każdemu znana. Tutaj kosmetyk dość szybko się wchłania, jednak i tak musimy tą chwilkę poczekać zanim nałożymy bluzkę. Co do skuteczności to w miarę jestem zadowolona, bo nie zauważyłam, jakiś większych plam pod pachami, gdy się lekko spociłam. Przy większym wysiłku no cudów nie oczekujmy, bo nie znam preparatu, który by sobie poradził w upały, albo z nieoddychającymi bluzkami z poliestru. Przy koszulkach bawełnianych radzi sobie bardzo dobrze. Zapach kosmetyku najbardziej jest wyczuwalny przy jego nakładaniu, a później już go nie odczuwałam, ale preparat dalej działa. Antyperspirant w kulce, gdy wyschnie nie pozostawia śladów na ubraniach, ani się nie lepi, więc to jego duży. Spośród innych takich produktów moim zdaniem wyróżnia się tym miłym zapachem granatu i naturalnym składem. Jest bardzo wydajny.

antyperspirant-roll-on_CD


Antyperspirant deo atomizer o zapachu pomarańczowym podbił moje serce. Znów poczujemy lekki, naturalny i przyjemny zapach, który nie jest nachalny. Uwielbiam go stosować i moim zdaniem jest lepszy od antyperspirantu w kulce ze względu na formę spray. Dzięki jednemu pryśnięciu ochronimy większą część ciała i nie musimy czekać aż się wchłonie. Działa od razu, a ja czuję się mega odświeżona i pełna energii do działania. Nie muszę się smarować żadną kulką w miejsca ciężko dostępne, narażone na pocenie się jak np. pod biustem czy między nim. Forma spray zdecydowanie to ułatwia. Nigdy wcześniej nie stosowałam antyperspirantu właśnie w takiej formie i żałuję. Teraz to mój niezbędnik! Może nie ochrania mnie aż do 24 godzin, ale mając go w torebce, w kilka sekund mogę go użyć i od razu jestem spokojniejsza, że nic nieprzyjemnego mi się nie trafi. Nawet świeżo po goleniu pach mnie nie podrażnia, ani nie szczypie, więc tym bardziej lubię ten produkt.

atomizer-CD_orange


Dostępne: antyperspirant owoc granatu
                  antyperspirant pomarańcz
Pojemność: w kulce - 50 ml
                    atomizer - 75 ml
Cena: w kulce - 11 zł
           atomizer - 16 zł
Moja ocena: w kulce 4/5
                     atomizer 5/5

kosmetyki-na-pocenie-się


Dezodorant odświeżający w spray


Tutaj wyczujemy stonowany, ale niezbyt słodki zapach lilii wodnej. Jest on taki w sam raz. Idealny do odświeżenia się przed ważnym spotkaniem czy wyjściem. Dla mnie to produkt niezbędny na co dzień i warto nosić go przy sobie w torebce, bo nigdy nie wiadomo kiedy się przyda. Lubię produkty w spray'u, a ten jest na prawdę przyjemny zarówno w użyciu, jak i w zapachu. Kwiat lilii ma bardzo intensywny zapach, tutaj jednak marka CD zadbała o to, aby nikomu nie robiło się słabo po jego użyciu, więc jest on idealnie stonowany. Również nie pozostawia żadnych śladów na ubraniach i skóra jest sucha w tych miejscach, gdzie go użyliśmy. Nie mam do czego się przyczepić, bo zarówno jest wydajny, jak i prosty w użyciu i skuteczny w działaniu.


Dostępne: Dezodorant lilia wodna
Pojemność: 150 ml
Cena: 11 zł
Moja ocena: 5/5

dezodorant-bez-aluminium

rossmann-promocje


A wy używacie jakiś dezodorantów i w jakiej formie lubicie je najbardziej: w kulce, atomizer czy spray? U mnie wygrywa atomizer, ale to chyba kwestia gustu. Polecam markę CD i czekam na więcej ich produktów. Stawiają na naturalny skład, co się ceni, a ja uwielbiam piękne zapachy ich produktów w przystępnej cenie. Takich produktów po prostu nie może zabraknąć w mojej torebce i codziennym odświeżeniu.

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia